Wynik prac
Wiszniowscy
herb Prus Primo
Linia prosta rodu Wiszniowscy h. Prus Primo - odtworzona z metryk, wywodów szlacheckich i akt archiwalnych. Pełne dzieje rodziny opisano w „Herbarzu szlachty wołyńskiej”.
Pełny opis dziejów rodu
Oleg Chorowiec, „Herbarz szlachty wołyńskiej”, t. 4, Radom 2015, s. 490-507.
Relacja rodziny
„Od kiedy pamiętam rodzice moi nosili sygnety. Każde z nich swój. Później zapamiętałem, że na sygnecie ojca jest wygrawerowany herb Prus I. Ten sam herb spotkałem na srebrnej papierośnicy dziada Władysława. Dostał ją w dziesiątą rocznicę ślubu od mej babki, a swej żony Janiny. Wtedy zacząłem wypytywać ojca o historię rodziny Wiszniowskich. Pokazał mi parę starych odbitek fotograficznych i kopię dokumentu potwierdzającego szlachectwo, a wydanego przez Heroldię Cesarstwa Rosyjskiego. Przeczytał mi również parę listów od innych Wiszniowskich poszukujących swoich korzeni, z zapytaniami o stopień pokrewieństwa. Niestety nie znaleźliśmy go. Moją ciekawość miał zaspokoić stryjeczny brat ojca, syn najstarszego brata mego dziada. Posiadane przez niego dokumenty i pamiątki rodzinne aczkolwiek ciekawe sięgały tylko do czasów mego pradziada i to z pewnymi wątpliwościami, dotyczącymi jego imion i daty urodzenia, czyli do lat trzydziestych XIX w. Były lata sześćdziesiąte XX w. Zdałem maturę i ukończyłem studia. Dostałem sygnet, którego nie nosiłem. Może dlatego, że takie były czasy, a może nie do końca byłem przekonany o wiarygodności przekazu rodzinnego.
Dopiero gdy zaczęły dorastać moje dzieci, pomyślałem by poszukać dowodów świadczących o naszym pochodzeniu i rodzinnej historii. Szczęśliwie spotkałem p. Olega Chorowca prowadzącego Biuro Genealogii i Heraldyki „Nowina” i sprawa nabrała iście kawaleryjskiego tempa. Jak mawiał mój ojciec, oficer 15. Pułku Ułanów - „rzuciliśmy serce za przeszkodę”. Przekazałem posiadane informacje i w ciągu paru tygodni otrzymałem pierwsze obiecujące wyniki poszukiwań. Dzięki dokumentom odnalezionym w ukraińskich archiwach i opracowanym przez p. Chorowca, po następnych paru miesiącach mogłem złożyć ankietę do Komisji Wywodowej Związku Szlachty Polskiej. Nasza historia wydłużyła się z 4 do 12 pokoleń. Możemy udokumentować ciągłość linii prostej od ok. 1550 roku. Po niedługim czasie otrzymałem informację o pozytywnym zakończeniu procesu weryfikacji. Zostałem członkiem Związku, a moje dzieci pytają o sygnety z wizerunkiem Prus Prima”.
Radosław Wiszniowski, WarszawaOpinie rodzin
Rodziny, dla których Oleg Chorowiec prowadził kwerendy w archiwach Żytomierza, Kijowa i Chmielnickiego. Kliknij osobę, aby przeczytać jej opinię - bez opuszczania karty.